Toruńscy śledczy zgromadzili materiał dowodowy, który jak dotąd liczy kilka tomów akt, a to jeszcze nie koniec sprawy. Dotyczy ona działalności zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się kradzieżami samochodów. Pierwsze zatrzymania były w maju, wtedy zarzuty usłyszało czterech mężczyzn i kobieta. Teraz dołączył do nich kolejny podejrzany.
Przypomnijmy: sprawa ma swój początek w pierwszych dniach maja (4.05.16). Wtedy policjanci z Rubinkowa przyjęli zgłoszenie o kradzieży pojazdu marki BMW 530i z 2005 roku. Kryminalni z Torunia i Bydgoszczy ustalili, że auto to znajduje się na jednej z posesji w gminie Łubianka. W niespełna dobę od zgłoszenia funkcjonariusze weszli pod namierzony adres. Wtedy też do policyjnego aresztu trafiło czterech mężczyzn w wieku od 19 do 40 lat i 19-letnia kobieta. Po przeszukaniu garażu policjanci znaleźli skradzione BMW, praktycznie rozebrane na części tak, że pozostał z niego szkielet.
Kryminalni przeszukując pozostałe pomieszczenia zabezpieczyli również sprzęt elektroniczny do zagłuszania sygnałów GPS, mnóstwo części pochodzących z innych pojazdów różnych marek, a także gotówkę w kwocie kilkudziesięciu tysięcy złotych, laptopa, telefony komórkowe, narzędzia służące do włamań i kradzieży samochodów.
Zatrzymani usłyszeli zarzut kradzieży BMW 530i. Dwoje 19-latków odpowie także za paserstwo. Natomiast na pozostałą trójkę kryminalni zgromadzili materiał świadczący świadczący o tym, że ten przestępczy proceder prowadzili już od kilku miesięcy. Wszystko wskazuje na to, że kradli auta, następnie rozbierali je na części i sprzedawali w różnych miejscach. To dało prokuratorowi podstawy do przedstawienia im zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, co powoduje, że zagrożenie karą jest nie mniejsze niż 3 lata.
Wtedy też jeden z nich (40l.) decyzją sądu trafił za kraty na 3 miesiące.
Jednak już w maju toruńscy kryminalni zapowiadali dalszy rozwój i kolejne zatrzymanie w tej sprawie. Tydzień temu (2.09.16) do grupy podejrzanych dołączył kolejny. To 38-letni mieszkaniec Torunia, bardzo dobrze znany policjantom ze swojej przestępczej aktywności, bowiem w przeszłości był wielokrotnie notowany za kradzieże pojazdów. Siedem lat swojego życia spędził w zakładzie karnym, odsiadując wyrok właśnie za tego typu przestępstwa. Więzienie opuścił w drugiej połowie 2014 roku.
W miniony poniedziałek (5.09.16), podobnie jak wcześniej zatrzymani jego współkompani, usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, co powoduje, że zagrożenie karą jest nie mniejsze niż 3 lata. Na wniosek policjantów poparty przez prokuratora toruński sąd aresztował go na najbliższe trzy miesiące.
Kryminalni nie zakończyli jeszcze sprawy, choć zgromadzony materiał dowodowy już dziesięć tomów.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
„Poszukiwacze” z KWP w Lublinie namierzyli na terenie Holandii poszukiwanego listem gończym 28-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna brał udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli doszło w 2016 roku na drodze w powiecie radomskim. Śmierć poniósł wówczas 33-latek ze Stalowej Woli. Dzięki współpracy z policjantami z Holandii i Biura Kryminalnego KGP oraz europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST, 28-latek został zatrzymany i ekstradowany. To już ostatni pseudokibic poszukiwany do tej sprawy, w której łącznie oskarżonych jest 15 osób.
„Poszukiwacze” z KWP w Lublinie namierzyli na terenie Holandii poszukiwanego listem gończym 28-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna brał udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli doszło w 2016 roku na drodze w powiecie radomskim. Śmierć poniósł wówczas 33-latek ze Stalowej Woli. Dzięki współpracy z policjantami z Holandii i Biura Kryminalnego KGP oraz europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST, 28-latek został zatrzymany i ekstradowany. To już ostatni pseudokibic poszukiwany do tej sprawy, w której łącznie oskarżonych jest 15 osób.
„Poszukiwacze” z KWP w Lublinie namierzyli na terenie Holandii poszukiwanego listem gończym 28-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna brał udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli doszło w 2016 roku na drodze w powiecie radomskim. Śmierć poniósł wówczas 33-latek ze Stalowej Woli. Dzięki współpracy z policjantami z Holandii i Biura Kryminalnego KGP oraz europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST, 28-latek został zatrzymany i ekstradowany. To już ostatni pseudokibic poszukiwany do tej sprawy, w której łącznie oskarżonych jest 15 osób.
Warszawskie Lotnisko na Bemowie już po raz trzeci stało się miejscem wyjątkowego spotkania – Trzeciego Dnia Otwartego Służby Kontrterrorystycznej. Wydarzenie po raz kolejny zgromadziło setki uczestników – pasjonatów, przyszłych kandydatów do służby, całe rodziny oraz wszystkich, którzy chcieli zobaczyć z bliska, jak wygląda codzienna praca policyjnych specjalsów z CPKP „BOA”.